Dobre szkolenie dla nauczycieli to takie, po którym zostają konkrety. Bo prawdziwy test zaczyna się w momencie powrotu do klasy – do uczniów.  Raport „Co zostaje po szkoleniu?” agencji badawczej Qualio pokazuje, że w edukacji klimatycznej najskuteczniejsze jest pokazanie konkretnych metod, ćwiczeń i przykładów.  „Myślę, że dało mi to takiego powera do pracy” – podkreśla jedna z nauczycielek.

Pobierz raport „Co zostaje po szkoleniu?”

Autorzy raport przeanalizowali szkolenia klimatyczne prowadzone od grudnia 2024 do maja 2026 roku w ramach projektu Life After Coal – Wdrażanie Strategii na rzecz Neutralności Klimatycznej Wielkopolski Wschodniej 2040. W badaniu chodziło przede wszystkim o to, co po kilku miesiącach zostaje z takiego szkolenia w codziennej pracy nauczycieli. Badanie zrealizowano na podstawie 10 indywidualnych wywiadów pogłębionych (IDI) z nauczycielkami różnych przedmiotów — biologii, geografii, przedmiotów gastronomicznych, a także z osobami pracującymi w bibliotece szkolnej i w edukacji specjalnej. Autorzy nie pytali wyłącznie o to, czy szkolenia się podobały. Skupili się na tym czy i w jaki sposób przełożyły się one na realną pracę z uczniami.

Sama wiedza nie wystarczy

Najważniejszy wniosek jest prosty: sama wiedza nie wystarcza. Szkolenia okazywały się najbardziej użyteczne wtedy, kiedy zostawiały po sobie coś, co dało się wykorzystać podczas lekcji – ćwiczenie, przykład, mapę, kartę pracy, pytanie otwierające rozmowę czy sposób przedstawienia problemu. 

Duże znaczenie miała też warsztatowa forma spotkań. Nauczycielki nie tylko słuchały prowadzących, ale same wykonywały zadania i pracowały z materiałami. Jedna z nauczycielek biologii podsumowała to krótko: „Nie tylko siedzieliśmy, słuchaliśmy, ale my jako osoby szkolące się uczestniczyliśmy we wszystkim aktywnie”. Inna pedagożka, porównując te zajęcia z bardziej wykładowymi szkoleniami, mówiła: „Więcej zostaje, ponieważ tutaj głównie odbywa się to szkolenie takie właśnie praktyczne, a na tych pozostałych szkoleniach jest to najczęściej wykład”. To, co zostało przećwiczone podczas szkolenia, łatwiej było później odtworzyć w pracy z uczniami.

Klimat przez codzienność

Kolejnym ważnym aspektem okazała się codzienność i praktyczność. Zamiast zaczynać od pojęć abstrakcyjnych — kryzysu klimatycznego czy globalnych emisji — szkolenia wchodziły w temat przez banana, etykietę na opakowaniu czy ślad wodny wołowiny. Taki sposób pracy raport wskazuje jako metodę pozwalającą przejść od dużych pojęć do doświadczenia ucznia.

Nauczycielka geografii opisuje to tak: „To jest coś, co możemy im powiedzieć i to jest coś, na co mają realny wpływ. Na przykład w sklepie wybierając czy będzie to kurczak z tym śladem wodnym, czy będzie to na przykład wołowina”. Dzięki temu globalny problem stawał się czymś, co uczeń może zobaczyć, porównać i odnieść do własnego doświadczenia przy sklepowych półkach.

Najważniejszy wniosek raportu brzmi: szkolenie działa wtedy, gdy zostawia po sobie coś więcej niż samą inspirację — zostawia możliwość działania. Wiedza, materiał gotowy do adaptacji i pewność siebie w rozmowie z uczniami decydują, czy edukacja klimatyczna trafia do klasy, czy pozostaje jedynie miłym wspomnieniem z jednego popołudnia.

Dla nas edukacja zawsze była fundamentem

Dla Polskiej Zielonej Sieci ten wniosek nie jest zaskoczeniem, lecz potwierdzeniem drogi, którą organizacja podąża od 30 lat. Edukacja — trudna, wymagająca cierpliwości i dopasowania do rzeczywistości szkoły — od zawsze była dla nas fundamentem działań na rzecz klimatu. Raport pokazuje, że edukacja klimatyczna jest najtrwalsza właśnie wtedy, gdy nie kończy się na szkoleniu, lecz zostaje z uczestnikami i może być przekazywana dalej.

Pobierz raport „Co zostaje po szkoleniu?”

Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego