Polska energetyka wchodzi w kolejny etap transformacji: udział węgla w produkcji energii spada, rośnie znaczenie odnawialnych źródeł energii, magazynów i rozwiązań lokalnych. Jak podkreśla w rozmowie z Newserią Krzysztof Mrozek, dyrektor programu Fundusze Europejskie dla Klimatu w Polskiej Zielonej Sieci, przyszły miks energetyczny powinien opierać się na OZE, magazynowaniu oraz wytwarzaniu energii jak najbliżej miejsca jej zużycia.

Spadający udział węgla w miksie energetycznym wynika zarówno z dążenia do neutralności klimatycznej, jak i  z kończących się zasobów tego surowca. Eksperci podkreślają, że proces dekarbonizacji energetyki nie jest łatwy z uwagi na konieczność zapewnienia stabilności systemu. Jej istotnym elementem mają być magazyny energii i rozproszone źródła.

Miks energetyczny po wyłączeniu źródeł węglowych, a w dalszej perspektywie także gazowych, jest oparty na odnawialnych źródłach energii, jej magazynowaniu i w miarę możliwości lokalnym bilansowaniu. Będzie ono polegało na tym, że będziemy wytwarzać energię możliwie blisko miejsca jej zużycia – tłumaczy Krzysztof Mrozek, dyrektor programu Fundusze Europejskie dla Klimatu z Polskiej Zielonej Sieci. – Energię, której nie wykorzystamy natychmiast, będziemy magazynować w różnego rodzaju systemach magazynowania energii. Będą to systemy bateryjne, ale też biogazownie i biometanownie, które wykorzystując zieloną energię produkowaną w ciągu dnia przez fotowoltaikę czy w wietrzny dzień przez wiatraki, będą produkowały biogaz, biometan. Następnie będzie on wykorzystywany wtedy, kiedy mocy ze słońca czy z wiatru w systemie nie będzie.

Kryzys związany z wojną na Bliskim Wschodzie i gwałtowny wzrost cen paliw kopalnych pokazuje, że uzależnienie od nich zagraża rozwojowi, stabilności i bezpieczeństwu kraju. Wysoki stopień uzależnienia od importu surowców, który wynosi 82 proc. dla gazu i 97 proc. dla ropy, wystawia polskie firmy na ryzyko szoków cenowych. Polska gospodarka, aby być konkurencyjna w Unii Europejskiej i na arenie światowej, musi być zielona i zdekarbonizowana.  Ekspert PZS zwraca też uwagę, że dekarbonizacja nie oznacza prostego zastąpienia elektrowni węglowych panelami fotowoltaicznymi. Nowy system musi być stabilny, dostępny i przystępny cenowo, a ważną rolę mogą w nim odegrać społeczności energetyczne.

Entuzjazm wśród Polaków do ich tworzenia jest ogromny. Od kilku społeczności energetycznych cztery czy pięć lat temu doszliśmy do 670, które są teraz zarejestrowane przez Ministerstwo Rolnictwa. To pokazuje, że obywatele chcą wytwarzać energię, są na to gotowi, ale potrzebują wsparcia, zarówno regulacyjnego, jak i finansowego. O to więc toczy się walka na najbliższe lata – żeby inwestycje w nasz system energetyczny warte bilion złotych obejmowały też zdecentralizowane, rozproszone systemy energetyczne prowadzone przez obywatelki i obywateli – zaznacza dyrektor programu Fundusze Europejskie dla Klimatu w PZS.

Już od trzech dekad Polska Zielona Sieć działa na rzecz rozwiązań, które łączą ochronę klimatu, bezpieczeństwo energetyczne i udział obywateli w zmianie systemu. Wypowiedź Krzysztofa Mrozka dla Newserii, którą publikujemy z okazji 30-lecia Polskiej Zielonej Sieci, to nasz kolejny głos w dyskusji o tym, jak powinna wyglądać sprawiedliwa, obywatelska i bezpieczna transformacja energetyczna w Polsce.

Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego