Tam, gdzie krajobraz pozostaje podmokły, zalesiony i trudny do przebycia, agresor traci tempo, swobodę manewru i element zaskoczenia. Państwo zyskuje zaś naturalną, tanią i skuteczną barierę obronną, której utrzymanie często wymaga nie nowych kosztów, lecz większego szacunku dla przyrody.
Bariery przyrodnicze nie tracą na znaczeniu w epoce dronów.
Mimo rozwijającej się technologii wojskowej, naturalne bariery to wciąż poważne wyzwanie dla nacierającego wojska. Zwłaszcza gdy luki w zielono-błękitnym murze uzupełnione są umocnieniami inżynieryjnymi i dobrym zapleczem logistycznym.
– Od Lasu Teutoburskiego w starożytności po współczesną obronę Kijowa przed rosyjską inwazją – na przestrzeni epok przyroda oraz naturalne bariery terenowe były wykorzystywane jako element taktyki i strategii. – przekonywał na antenie Polskiego Radia ekspert Polskiej Zielonej Sieci, Rafał Rykowski.
Współczesne pole walki zaczynają dominować drony, które zdają się być nieskrępowane przeszkodami terenowymi. Ten argument lubią podkreślać krytycy zadziczania wschodniej granicy Polski. Dlatego ekspert PZS podkreślił w Polskim Radiu, że to pozornie dobre wnioskowanie ma dwa poważne błędy: nie bierze pod uwagę, że drony nie są w stanie okupować terytorium przeciwnika i konwencjonalne siły wciąż są potrzebne, oraz że operatorowi drona trudniej pilotować śmiercionośną maszynę w gęstym lesie, niż w szczerym polu.
– Dlatego Polska potrzebuje Zielonej Tarczy Wschód, która pełnić będzie rolę podwójną. Odzyskane mokradła, zadziczone ponownie lasy, czy zderegulowane, meandrujące rzeki nie tylko wzmocnią obronę naszej granicy, ale też pozwolą na ochronę różnorodności biologicznej i jej odtwarzanie. Zdrowe ekosystemy to również większa ochrona ludności przed skutkami suszy i powodzi. Polska Zielona Sieć już od 30 lat aktywnie działa na rzecz ochrony przyrody, klimatu i bezpiecznej przyszłości Polek i Polaków. – kontynuował Rykowski
Koncepcja “Zielonej Tarczy Wschód”
W obliczu rosnących zagrożeń geopolitycznych, Koalicja 10% – zrzeszająca czołowe organizacje przyrodnicze w Polsce, m.in. OTOP, ClientEarth czy Polską Zieloną Sieć – promuje koncepcję „Zielonej Tarczy Wschód”, pierwotnie zaproponowaną przez dr. hab. Michała Żmihorskiego z Instytutu Biologii Ssaków. Raport Koalicji 10% pokazuje, jak środowisko naturalne może stać się elementem infrastruktury krytycznej, uzupełniającym inżynieryjne umocnienia planowanej przez MON „Tarczy Wschód”.
Autorzy i autorki raportu powołują się na doświadczenia z wojny w Ukrainie, gdzie rzeka Irpień i otaczające ją mokradła skutecznie powstrzymały rosyjskie wojska pancerne. Podobne strategie od lat stosuje Finlandia, wykorzystując trudny, bagienny teren do paraliżowania logistyki potencjalnego agresora.
W Polsce, pilotażowe wdrożenie takich rozwiązań na terenie gmin położonych przy granicy z Obwodem Królewieckim i Białorusią zaproponowano w „Strategii ochrony obszarów wodno-błotnych w Polsce wraz z Planem działań”, wyłożonej do konsultacji społecznych na początku lutego.
Podobne priorytety, obejmujące renaturyzację bagien, dolin rzecznych i lasów na obszarach objętych Tarczą Wschód, powinny zostać uwzględnione również w Krajowym Planie Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, przygotowywanym w ramach wdrażania unijnego rozporządzenia o odbudowie przyrody (Nature Restoration Regulation). Pozwoli to na stworzenie komplementarnego systemu obrony z wykorzystaniem przyrody.
Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego
