Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji stał się jednym z najważniejszych narzędzi wspierających polskie regiony odchodzące od węgla. Jego brak po 2027 roku może oznaczać lukę w finansowaniu, brak nowych projektów i przerwanie działań, które już dziś pomagają mieszkańcom, samorządom i lokalnym gospodarkom przygotować się na zmianę – wynika z raportu Instytutu Badań Strukturalnych przygotowanego na zlecenie Polskiej Zielonej Sieci. „Polskie regiony odchodzące od węgla nie mogą zostać pozostawione same sobie” – podkreśla Alina Pogoda, specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji w PZS.
Wnioski z raportu zostały opisane w serwisie WP.pl: „FST wsparł transformację regionów węglowych, ale jego likwidacja po 2027 r. grozi luką w finansowaniu, brakiem nowych projektów i przerwaniem rozpoczętych działań – raport IBS i PZS”.
O co chodzi z Funduszem Sprawiedliwej Transformacji?
FST powstał po to, by wspierać regiony, które przez dekady rozwijały się wokół górnictwa i energetyki węglowej, a dziś muszą przygotować się na stopniowe odchodzenie od węgla. Chodzi nie tylko o inwestycje w energetykę czy rekultywację terenów poprzemysłowych, ale także o miejsca pracy, szkolenia, rozwój lokalnych firm, nowe kompetencje, transport publiczny, efektywność energetyczną i wsparcie samorządów. W obecnej perspektywie finansowej Polska otrzymała z Funduszu 3,8 mld euro. Raport „Transformacja regionów węglowych w toku. Rola Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji” pokazuje, jak te środki są wykorzystywane w pięciu obszarach: województwie śląskim, Wielkopolsce Wschodniej, Małopolsce Zachodniej, subregionie wałbrzyskim oraz regionie bełchatowskim.
Raport PZS
Publikacji raportu „Transformacja regionów węglowych w toku. Rola Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji” towarzyszyło spotkanie poświęcone przyszłości regionów węglowych. Rozmawiano o tym, co FST już uruchomił w regionach, ale też o ryzykach związanych z zakończeniem dedykowanego wsparcia po 2027 roku. To ważne, bo transformacja nie jest siedmioletnim projektem zamkniętym w jednej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej. To długi proces społeczny i gospodarczy, który wymaga stabilności, przewidywalności i współpracy państwa, samorządów oraz lokalnych społeczności.
Autorzy raportu podkreślają, że przyszłe wsparcie powinno trafiać przede wszystkim tam, gdzie skutki odchodzenia od węgla będą najpoważniejsze: do powiatów i gmin zależnych od kopalń, elektrowni, lokalnych podwykonawców, szkół branżowych, transportu i wpływów podatkowych z dużych zakładów.
„Polskie regiony odchodzące od węgla nie mogą zostać pozostawione same sobie, bo to przepis na katastrofę, którą przerabialiśmy na przykład w Wałbrzychu na przełomie wieków. Apelujemy, żeby rząd zaczął aktywniej zabiegać o kontynuację wsparcia dla regionów węglowych z Funduszy Europejskich” – podkreśla Alina Pogoda, specjalistka ds. sprawiedliwej transformacji w Polskiej Zielonej Sieci.
Więcej informacji z prezentacji raportu w linku poniżej:
30 lat po stronie ludzi, lokalności i środowiska
Dla Polskiej Zielonej Sieci temat sprawiedliwej transformacji jest naturalną częścią trzydziestoletniej historii działania. Od początku bliskie były nam sprawy ochrony środowiska, odpowiedzialnego rozwoju, wzmacniania lokalnych społeczności i pilnowania, by koszty zmian nie spadały na tych, którzy mają najmniej wpływu na decyzje polityczne i gospodarcze.
Po 30 latach ta perspektywa pozostaje tak samo ważna. Transformacja energetyczna musi się wydarzyć, ale powinna być prowadzona z ludźmi, a nie ponad ich głowami. Dlatego Polska Zielona Sieć przypomina, że odejście od węgla nie może oznaczać zostawienia regionów samych sobie. Potrzebne są stabilne pieniądze, jasne zasady i wsparcie dla miejsc, które najmocniej odczują zmianę.
Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego