Państwo chce odzyskać ok. 4 mld zł od firm paliwowych, które osiągnęły nadzwyczajne zyski w czasie kryzysu na rynku energii. Zdaniem organizacji społecznych środki te powinny w pierwszej kolejności wesprzeć osoby najbardziej dotknięte wzrostem kosztów życia oraz inwestycje, które zmniejszą zależność Polski od paliw kopalnych. „Podatek od nadmiarowych zysków to korekta tego równania” – podkreśla Diana Maciąga, ekspertka Polskiej Zielonej Sieci.

O sprawie napisał Onet w tekście przygotowanym przez SmogLab: „Państwo chce odzyskać 4 mld od paliwowych gigantów. Co zrobi Nawrocki?”.

O co chodzi?

Sejm przyjął ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Nowe przepisy mają objąć przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i handlem paliwami sprowadzanymi z zagranicy. Według szacunków Ministerstwa Finansów wpływy z podatku mogą wynieść ok. 4 mld zł.

To odpowiedź na sytuację, w której koszty kryzysu paliwowego ponoszą przede wszystkim obywatele i budżet państwa, podczas gdy część sektora paliwowego osiąga ponadnormatywne zyski. Organizacje społeczne wskazują, że takie środki nie powinny jedynie łatać bieżących problemów, ale wspierać rozwiązania, które ograniczą podatność Polski na kolejne kryzysy: termomodernizację, odnawialne źródła energii, magazyny energii, transport publiczny i pomoc dla najuboższych gospodarstw domowych.

„Podatek od nadmiarowych zysków to korekta tego równania” – mówi Diana Maciąga z Polskiej Zielonej Sieci. Jak podkreśla, pieniądze powinny wrócić do osób najbardziej dotkniętych wzrostem kosztów życia – szczególnie do gospodarstw domowych, których nie stać na ocieplenie domu, własną fotowoltaikę czy magazyn energii.

30 lat po stronie ludzi i środowiska

Dla Polskiej Zielonej Sieci to temat bliski od początku działalności. Od 30 lat pokazujemy, że polityka klimatyczna i energetyczna musi być prowadzona z myślą o ludziach: ich rachunkach, zdrowiu, bezpieczeństwie i realnym dostępie do czystej energii.

 

Projekt sfinansowany przez Fundację PKO Banku Polskiego