Ceny energii lecą w kosmos, ministrowie jadą radzić do Luksemburga

luksemburNie ma wątpliwości, że przyczyną obecnego kryzysu energetycznego jest uzależnienie Europy od paliw kopalnych. Taka refleksja powinna przyświecać nadzwyczajnemu szczytowi unijnych ministrów energii, który właśnie rusza.

Jeżeli nie, to miejmy nadzieję że do zmiany podejścia polityków przyczyni się list, jaki Polska Zielona sieć, wraz z wieloma organizacjami z całej UE napisała do ministrów energii poszczególnych krajów. Ceny energii na całym kontynencie idą ostro w górę. Często wini się za to wysiłki na rzecz uczynienia europejskiej energetyki bardziej zieloną. To nieprawdziwa teza. Ponad jedna trzecia energii w UE pochodzi z gazu i węgla. Według Międzynarodowej Agencji Energii to właśnie skoki cen paliw kopalnych – a nie koszt transformacji energetycznej – są głównie odpowiedzialne za wysokie koszty energii w UE.

Wpływ jest realny i teraz odczuwają go ludzie od Polski po Francję, od Włoch po Rumunię. Jeszcze przed kryzysem ponad jedna czwarta gospodarstw domowych w UE żyła w niepewnej sytuacji energetycznej. Tej zimy, ci obywatele – a wraz z nimi wielu innych – staną się jeszcze bardziej bezbronni.

W krótkim terminie, najbardziej narażeni Europejczycy (czyli najbiedniejsi) powinni być chronieni przed rosnącymi kosztami energii. Należy się im pomoc finansowa w rodzaju wsparcia dochodu, ulg podatkowych, czy pułapów cenowych. Wsparcie dla konsumentów powinno również mieć pierwszeństwo przed wsparciem dla dostawców paliw kopalnych. Będzie to skuteczna metoda ochrony słabszych, bez nagradzania podmiotów odpowiedzialnych za kryzys.

Rozwiązanie średnioterminowe, które wymaga natychmiastowego działania, to pilne odejście od paliw kopalnych i przejście na sprawiedliwy system energetyczny oparty na odnawialnych źródłach energii. Jeśli ten kryzys czegoś nauczył Europę, to tego że paliwa kopalne są zawodne, a ich ceny mogą gwałtownie wzrosnąć, ponieważ nie da się kontrolować rynków międzynarodowych, z których importujemy gaz. Możemy jednak kontrolować odnawialne źródła energii, takie jak tanie, szybko budowane farmy słoneczne i wiatrowe oraz biogazownie, ulokowane tutaj, w UE, a nie daleko poza granicami Unii, poza jej zasięgiem politycznym. Kluczowe jest również kierowanie się zasadą “efektywność energetyczna przede wszystkim”. To właśnie zwiększenie efektywności energetycznej, takie jak poprawa izolacji budynków, może zmniejszyć ogólne zużycie energii. Każdy 1 proc. wzrostu wydajności UE w tej dziedzinie może obniżyć import gazu o 2,6 proc. Pod względem kosztowym, jest to najefektywniejsze rozwiązanie.

Rezygnacja z paliw kopalnych, przejście na odnawialne źródła energii i dbanie o efektywność energetyczną, to inwestycja w przyszłość. Gaz i węgiel to drugie i trzecie co do wielkości źródła emisji dwutlenku węgla w Europie. UE musi radykalnie obniżyć ich spalanie jeśli chcemy utrzymać globalną temperaturę na poziomie wzrostu o 1,5ºC, o co apelują naukowcy.

  • Dlatego przed nadzwyczajnym posiedzeniem ministrów do spraw energii, które właśnie się rozpoczyna, Polska Zielona Sieć, wraz z wieloma innymi organizacjami ze wszystkich krajów UE wzywa do:
  • Wsparcia dla obywateli Europy, którzy najbardziej ucierpią z powodu obecnego kryzysu paliw kopalnych oraz zapewnienia, że nikt nie zostanie pozostawiony bez prądu i ciepła, odłączony od źródeł energii – nawet jeśli zalega z rachunkami.
  • Przyznania, że to uzależnienie Europy od gazu kopalnego i węgla jest podstawową przyczyną kryzysu.
  • Odrzucenia – zarówno we wszelkich pakietach awaryjnych UE, jak i w prawodawstwie UE, obecnie poddawanym przeglądowi – wsparcia dla infrastruktury gazu kopalnego i węgla, które grozi nam jeszcze głębszym uzależnieniem od paliw kopalnych w nadchodzących dekadach.

Podsumowanie

UE i państwa członkowskie powinny chronić najsłabszych ekonomicznie, jednocześnie wygaszając wsparcie dla gazu kopalnego i węgla. Potrzebne są pilne konsultacje dotyczące sposobów ochrony konsumentów przed gwałtownie rosnącymi rachunkami za energię. Jest to problem szczególnie istotny w kontekście polskim, gdzie obywatele i tak są już obciążeni rosnącą inflacją.

Pełna treść listu.


Drukuj Drukuj