Pełniąc funkcję członka komitetu monitorującego Fundusze Europejskie, należy liczyć się z tym, że zawsze trzeba trzymać rękę na pulsie. Poza sprawdzaniem kryteriów, dyskusjami z Instytucją Zarządzającą (IZ) nad kształtem naborów, dochodzi jeszcze monitorowanie wydawanych Funduszy. I dopiero tutaj pojawiają się naprawdę strome schody, gdyż o realizowanych projektach nikt członków komitetu monitorującego nie informuje.
Tak też było w przypadku projektu “odbudowy stawu” w Kostrzynie Wielkopolskim. Pomimo pełnienia funkcji członków Komitetu Monitorującego Fundusze Europejskie dla Wielkopolski (dalej: KM FEW), o realizacji tego projektu dowiedzieliśmy się z lokalnych mediów. W dodatku lektura tekstu wskazywała wyraźnie, że inwestycja zdecydowanie bardziej przypomina zwykłe rozkopanie istniejącego torfowiska aniżeli odbudowę jakiegokolwiek zbiornika wodnego. Z kolei wypowiadająca się w artykule para naukowców z Poznania otwarcie stwierdziła, że ów projekt nie tylko nie poprawia poziomu adaptacji do zmian klimatu, ale wręcz stoi w sprzeczności z założonymi celami. Zważywszy, że projekt został sfinansowany z Funduszy Europejskich, w ramach realizacji celów adaptacji do zmian klimatu, nie można było nie zareagować i przejść do porządku dziennego nad tym jawnym nadużyciem.
Po otrzymaniu dokumentacji
Już w momencie rozpoczęcia prac zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że torfowiska nie da się uratować. Inwestycja postępowała z każdym dniem. Z kolei przedstawiciele gminy nie zgodzili się przerwać jej do czasu wyjaśnienia zgłoszonych przez nas wątpliwości. Po analizie dokumentacji i konsultacji z ekspertami w dziedzinie mokradeł mogliśmy przedstawić nasze zastrzeżenia. Podczas lektury dokumentów najbardziej uderzyło nas to, że dostarczona dokumentacja w zasadzie przemilczała istnienie torfowiska w miejscu inwestycji. Stąd też brak konieczności wydania oceny oddziaływania na środowisko przez RDOŚ, który oceniał po prostu sam projekt, bez pełnego obrazu sytuacji.
Za najważniejszy zarzut wskazaliśmy przekazanie unijnych środków niezgodnie z celami adaptacji do zmian klimatu, na które przeznaczony był cały nabór. W konsekwencji wskazaliśmy na nieprawidłowo wykonaną ocenę zgodności z DNSH (z ang. Do No Significant Harm – zasada mająca na celu ograniczenie realizacji projektów szkodliwych dla przyrody), w której nie wzięto pod uwagę ingerencji w ekosystem istniejącego w rzeczywistości, choć nie w papierach torfowiska. Tym samym uznaliśmy za zasadny także zarzut o braku wydania oceny oddziaływania na środowisko, która naszym zdaniem, była tutaj konieczna. Po tym wszystkim określiliśmy i przedstawiliśmy nasze postulaty, wśród których znajdowały się m.in.:
- Zaprzestanie dalszych prac nad wszystkimi projektami, które mogą nie odpowiadać celom adaptacji do zmian klimatu,
- Wyciągnięcie konsekwencji finansowych wobec Kostrzyna Wielkopolskiego za naruszenie prawa unijnego w zakresie ochrony mokradeł
- Wykonanie przeglądu realizowanych i planowanych projektów z naboru dot. adaptacji do zmian klimatu,
- Wprowadzenie standardów ochrony mokradeł w Funduszach Europejskich dla Wielkopolski,
- Przeprowadzenie szkoleń z zakresu adaptacji do zmian klimatu dla osób pracujących w Urzędzie Marszałkowskim i osób oceniających projekty,
- Wprowadzenie dodatkowych kryteriów horyzontalnych, które uniemożliwią wydatkowanie funduszy unijnych na projekty sprzeczne z celami adaptacji do zmian klimatu,
- Przesyłanie do członków KM FEW listy beneficjentów każdego zakończonego naboru realizowanego w ramach FEW 2021-2027,
- Obowiązkowa konsultacja projektów z zakresu adaptacji do zmian klimatu z ekspertami.
Po sformułowaniu postulatów, jako członkowie komitetu monitorującego, złożyliśmy wniosek o zorganizowanie posiedzenia grupy roboczej.
Posiedzenia grupy roboczej
Grupy robocze przy komitetach monitorujących są ciałami, które, podobnie jak komisje rad gmin w pracach tychże rad, pełnią rolę forum dyskusyjnego. Jest to miejsce, gdzie można porozmawiać obszerniej na tematy związane z Funduszami Europejskimi, czy też prowadzić dyskusje nt. projektów i naborów. Posiedzenie, które miało miejsce w lipcu 2025 roku, było pierwszą okazją do szerszego dialogu między stronami zaangażowanymi w sprawę kostrzyńskiego torfowiska. Wzięli w nim udział członkowie KM FEW, przedstawiciele organizacji ekologicznych i dwójka ekspertów w dziedzinie mokradeł: prof. Mariusz Lamentowicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz dr hab. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, pracownicy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego (dalej: UMWW), przedstawiciele beneficjentów projektu i unijni komisarze.
W trakcie dyskusji pojawił się również wątek wydobywania torfu w związku z realizowaną inwestycją. Okazało się to istotnym aspektem sprawy, ponieważ początkowo zapewniano nas, że w miejscu inwestycji nie ma żadnego torfu. Zupełnie inne światło rzuciła na to analiza geotechniczna, która z niewyjaśnionych przyczyn nie wchodziła w skład dokumentacji przedstawionej do oceny RDOŚ.
Innym istotnym punktem spotkania była też rozmowa nt. utworzenia standardów ochrony mokradeł. Zamysłem takiego rozwiązania było zabezpieczenie mokradeł, na których miałyby być realizowane przyszłe inwestycje. Do stworzenia takiego systemu zobowiązała się IZ FEW – UMWW.
Rezultaty naszych działań
Obie powyższe konkluzje okazały się kluczowymi punktami wyjścia dla kolejnego posiedzenia, które odbyło się w kwietniu tego roku:
- Przesłanie uzupełnionej o nowe informacje dokumentacji dot. kostrzyńskiego torfowiska do ponownej oceny RDOŚ – jest to wynik ustaleń, że w miejscu inwestycji wykopywany był torf
- Wycofanie się gminy Czerwonak z realizacji innego projektu – w międzyczasie gmina Czerwonak planowała zrealizowanie innego projektu w miejscu istniejącego tam mokradła. Założenia projektu poszły znacznie dalej niż w Kostrzynie, gdyż planowano także usunięcie terenu zielonego, a następnie zalanie go wodą. Po interwencji naszej i naszych ekspertów gmina wycofała się ze swoich planów, nim jeszcze wbito pierwszą łopatę w ziemię.
- Szkolenia i wizyty na mokradłach – prof. Mariusz Lamentowicz i dr hab. Bogdan Chojnicki przeprowadzili dla urzędników i samorządowców szkolenia zwiększające świadomość nt. mokradeł, jak również oprowadzili grupy po terenach mokradłowych, pokazując ich rolę i znaczenie dla adaptacji do zmian klimatu.
- Powstanie Wytycznych dot. ochrony mokradeł w Funduszach Europejskich dla Wielkopolski – Stały się one obowiązkowymi elementami oceny DNSH, koniecznymi do spełnienia przez beneficjentów w przypadku realizacji projektów na terenach mokradłowych. UMWW przekazał Wytyczne do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej z rekomendacją wdrożenia ich w funduszach europejskich w całej Polsce.
Sprawa wciąż jest w toku. Aktualnie czekamy na decyzję RDOŚ, z której dowiemy się o tym, czy gmina Kostrzyn Wielkopolski rzeczywiście nie wymagała oceny o oddziaływaniu na środowisko. Cały czas pozostaje nam również ostatni etap działania, czyli monitorowanie, czy na terenach, o które walczyliśmy, nie pojawią się kolejne szkodliwe dla środowiska pomysły. Niemniej efekty podjętych działań są już widoczne. Wprowadzono systemowe zmiany, które w przyszłości będą pomagać w ochronie mokradeł, a przedstawiciele gmin będą baczniej spoglądać na planowane projekty.
O sukcesie zadecydowała tutaj współpraca różnych środowisk: organizacji ekologicznych, ludzi nauki i urzędników. Brak tego czynnika może z góry przesądzić o niepowodzeniu jakiegokolwiek działania ekologicznego. Samodzielne przedsięwzięcia na tym polu z reguły kończą się porażką. Dzięki współpracy w komitetach monitorujących możemy liczyć na pozytywne zmiany. Duża zmiana jest najczęściej sumą wielu mniejszych.
Krzysztof Pietruszewski, PZS
===
Szczególne wyrazy podziękowania za pomoc w opisywanych działaniach należą się: Miłce Stępień (KM FEW, CEE Bankwatch Network), prof. Mariuszowi Lamentowiczowi (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu) i dr. hab. Bogdanowi Chojnickiemu (Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu), Katarzynie Doroszewskiej-Chyrowicz i Adrianowi Chochołowi (Fundacja Frank Bold) oraz Anecie Mikołajczyk (KM FEW, Koalicja ZaZieleń z Poznania). Bez Was nie udałoby się doprowadzić sprawy do szczęśliwego końca.