Od 30 lat Polska Zielona Sieć zabiega o to, by rozwój Polski był sprawiedliwy społecznie i odpowiedzialny środowiskowo. Dziś jednym z najważniejszych wyzwań jest przyszłość regionów węglowych, które stoją przed najtrudniejszą zmianą gospodarczą od dekad.

W 2027 roku skończą się środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, które obecnie wspierają polskie regiony węglowe w odchodzeniu od gospodarki opartej na węglu. Tymczasem w propozycji nowego budżetu Unii Europejskiej na lata 2028–2034 zabrakło osobnego mechanizmu finansowania tego procesu. Dla Śląska, Wielkopolski Wschodniej, Małopolski Zachodniej, subregionu Bełchatowa czy Wałbrzycha może to oznaczać przerwanie działań, które dopiero zaczęły przynosić pierwsze efekty.

List do premiera Donalda Tuska oraz ministrów odpowiedzialnych za klimat, energię i fundusze europejskie, apelujący o aktywne zabieganie o kontynuację wsparcia dla regionów odchodzących od węgla odbił się szerokim echem w mediach. „Rzeczpospolita” opublikowała artykuł Aliny Pogody, w którym ekspertka Polskiej Zielonej Sieci pisze m.in.:

W polskim sektorze węglowym wciąż pracuje ponad 70 tys. osób, a wokół kopalń i elektrowni funkcjonują całe lokalne gospodarki: firmy usługowe, podwykonawcy, szkoły branżowe, transport, handel i samorządy zależne od wpływów podatkowych dużych zakładów. Jednocześnie z dokumentów strategicznych państwa, w tym z Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu, wynika, że zapotrzebowanie na węgiel będzie systematycznie spadać. To oznacza, że najtrudniejszy moment dla wielu regionów dopiero nadchodzi. Część polskich regionów węglowych zaczęła przygotowania do zmiany paradygmatu gospodarczego, a część nadal żyje w zawieszeniu. Jedne regiony otrzymały wsparcie i mogą planować przyszłość po węglu, a inne wciąż są mamione odległymi i nierealistycznymi datami zamknięcia kopalń, choć mieszkańcy, a nawet i sami górnicy, doskonale wiedzą, że obecny model gospodarczy nie będzie trwał wiecznie. 

To szczególnie ważne w Polsce, która ma najwięcej regionów węglowych w Unii Europejskiej, a w sektorze węglowym nadal pracują dziesiątki tysięcy osób. Za kopalniami i elektrowniami stoją całe lokalne gospodarki: pracownicy, rodziny, małe firmy, szkoły branżowe i samorządy. Bez odpowiedzialnej polityki państwa transformacja może stać się źródłem niepewności i napięć społecznych, zamiast szansą na nowy impuls rozwojowy.

Polska Zielona Sieć od lat przypomina, że sprawiedliwa transformacja to nie tylko zamykanie kopalń. To inwestowanie w przyszłość regionów, nowe miejsca pracy, bezpieczeństwo mieszkańców i lokalne wspólnoty, które powinny mieć realny udział w planowaniu zmian. W trzydziestym roku działalności PZS ten postulat pozostaje jednym z kluczowych elementów naszej pracy.