Zmierzch ery węgla. Jak pożegnać “czarne złoto” z godnością i sensem?

Zamiast na dotowanie górnictwa i gwarancje zatrudnienia dla góników, pieniądze powinny być wydawane na tworzenie dla nich nowych miejsc pracy i na programy przekwalifikowania – analiza i rekomendacje Polskiej Zielonej Sieci dla górnictwa węgla kamiennego. 

Górnicze związki zawodowe ze Śląska, które pod egidą Solidarności od miesięcy spotykały się ze stroną rządową celem wypracowania tzw. umowy społecznej, w końcu dopięły swojego. W Światowym Dniu Ziemi, porozumienie mające przedłużyć agonię polskiego górnictwa, zostało podpisane. Umowa zawiera m.in. uzgodnienie co do wypłacenia górnikom jednorazowej odprawy w wysokości 120 tys. zł, harmonogram zamykania kopalń i gwarancję zatrudnienia do emerytury. Strony doszły też do konsensusu ws. indeksacji płac w górnictwie na najbliższe 4 lata. Treść umowy nie została na razie upubliczniona. Warto podkreślić, że w rozmowach z rządem, głównym partnerem była centrala Solidarności. To ona referowała pozostałym związkowcom postęp w rozmowach, z których efektem nie wszyscy górnicy się zgadzają.

Harmonogram zamykania kopalń zakłada zakończenie eksploatacji dopiero w 2049 roku. Zgodnie z opiniami ekspertów z niezależnych think tanków i realiami ekonomicznymi jest to zdecydowanie zbyt odległy termin. Porozumienie górników z rządem przewiduje również subsydiowanie działalności produkcyjnej kopalń w wysokości 2 mld zł rocznie. Aby tego rodzaju pomoc publiczna została udzielona spółkom węglowym, potrzebna byłaby zgoda Komisji Europejskiej. Do rozmów na temat przyszłości górnictwa węglowego nie zostały zaproszone samorządy. To zaskakujące, ponieważ to właśnie one będą musiały sprostać wyzwaniom związanym z łagodzeniem skutków transformacji.

Uchwalona w lutym Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. (PEP 2040), na której kształt chcą mieć wpływ związki zawodowe, zakłada 37-56 proc. udziału węgla w miksie energetycznym w 2030 roku i 11-28 proc. w roku 2040. Udział ten ma zależeć od wysokości cen uprawnień do emisji gazów cieplarnianych (ETS), które w dokumencie zostały dalece niedoszacowane. Uprawnienia te, które według PEP 2040 miały kosztować ok. 40 Euro za tonę CO2 za kilkanaście lat, już wczoraj kosztowały ponad 47 Euro.

Ani PEP 2040, ani porozumienie z górniczymi związkami zawodowymi, postulujące zakończenie wydobycia węgla kamiennego do 2049 roku, nie są spójne z wizją dekarbonizacji i osiągnięcia neutralności klimatycznej, ani do roku 2050, ani w późniejszym okresie. Co za tym idzie, oba dokumenty nie są zbieżne z polityką klimatyczną Unii Europejskiej, a ich kształt zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski i jest niezgodny z zasadami przeprowadzania sprawiedliwej transformacji.

Zdaniem inżynier górnictwa i geologii, Aliny Pogody, autorki briefingu analizującego sytuację ekonomiczną branży wydobywczej węgla w Polsce:  Pieniądze, które miałyby zasypywać dziury w coraz bardziej nierentownym górnictwie węgla kamiennego, powinny być przeznaczone na tworzenie nowych miejsc pracy i programy zmiany oraz podnoszenia kwalifikacji. Górnicy posiadają szereg technicznych umiejętności, dzięki którym po przeszkoleniu, z łatwością znajdą pracę w sektorze odnawialnych źródeł energii czy w budownictwie przy termomodernizacjach. To są branże, na które stawiać będzie gospodarka przyszłości. 

Dlatego też Związek Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć opracował briefing, w którym nie tylko analizuje sytuację ekonomiczną górnictwa węgla kamiennego w Polsce, ale wskazuje również na trendy panujące w europejskiej polityce klimatycznej i przedstawia rekomendacje dotyczące dekarbonizacji i powiązanej z nią sprawiedliwej transformacji:

  1. Transformacja energetyczna kraju dotyczy nie tylko jednego sektora górnictwa, czy jednego regionu i nie należy podporządkowywać jej w całości żądaniom jednej grupy społecznej. Umowa społeczna, której celem jest wypracowanie konsensusu dotyczącego przyszłości polskich regionów węglowych, powinna być dyskutowana w gronie ekspertów, samorządów, lokalnego biznesu, organizacji społecznych, uczelni i wszystkich grup, na które sektor górnictwa węglowego oddziałuje.
  2. Zarówno środki unijne, jak i krajowe, muszą zostać wydane na stworzenie alternatyw: nowych miejsc pracy dla górników razem z kompleksowymi programami wsparcia w szukaniu zatrudnienia dla zwalnianych osób i pomocy w podnoszeniu umiejętności. Jednocześnie kluczowe w tym momencie wydaje się być tworzenie nowych, odnawialnych źródeł energii, po to, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju.
  3. Realia polityki klimatycznej i rosnące koszty wytwarzania energii z węgla mogą doprowadzić do nagłego i niezaplanowanego zamknięcia kopalń. W związku z tym konieczne jest wytyczenie jasnej i realistycznej ścieżki dekarbonizacji. Harmonogram zamykania kopalń zaproponowany przez górnicze związki zawodowe oraz PEP 2040 powinny być dostosowane do unijnych celów redukcji emisji CO2.
  4. Należy jak najwcześniej uruchomić instrumenty rynku pracy przeznaczone dla górników, wśród których powinny się znaleźć:
    1. maksymalne ograniczenie zatrudniania nowych pracowników w górnictwie oraz określenie zasad relokacji zwalnianych pracowników do innych, wciąż działających kopalń
    2. zapewnienie monitoringu kompetencji i kluczowych stanowisk, co pomoże w przechodzeniu między stanowiskami wewnątrz zakładów
    3. wsparcie w przekwalifikowaniu 
  5. Realny harmonogram zamykania kopalń musi zostać stworzony jak najszybciej, w celu zachowania spójności z innymi dokumentami i planami, które opisują przeznaczenie środków unijnych. Inwestycje finansujące transformację energetyczną i sprawiedliwą transformację w ramach Krajowego Planu Odbudowy oraz Terytorialnych Planów Sprawiedliwej Transformacji muszą się wzajemnie uzupełniać.

Rozmowa na temat odchodzenia od węgla powinna obejmować wszystkie zainteresowane strony, którymi są nie tylko górnicy, ale i całe społeczności regionów węglowych. Aby podjąć słuszne decyzje, które wpłyną na życie setek tysięcy osób, należy zaangażować w proces wszystkie grupy, na które transformacja będzie miała wpływ. Kluczowe dla regionu ustalenia nie mogą być podejmowane za zamkniętymi drzwiami. Polska chce sprawiedliwej transformacji, która będzie starannie zaplanowana i oparta na solidnej bazie wiedzy i szerokiej komunikacji.

 


Drukuj Drukuj