Po pierwsze: energooszczędność!

www1Najtańsza jest energia zaoszczędzona, dlatego w Unii Europejskiej efektywność energetyczna jest traktowana jako najważniejsza droga do zaspokojenia popytu na energię. Zasada pierwszeństwa dla oszczędzania energii jest jednym z fundamentów unijnej polityki energetycznej i będzie rządzić w przyszłym budżecie UE. Czy Polska jest na to gotowa? Do końca wakacji polski rząd planuje przygotowanie projektu wydatkowania nowych funduszy unijnych na okres 2021-2027. W opublikowanym dziś raporcie Polska Zielona Sieć dowodzi, że Polska ma dużo większy potencjał redukcji zapotrzebowania na energię, niż wynika z rządowych planów.

Efektywność energetyczna bywa nazywana “pierwszym paliwem” od kiedy kilka lat temu wykazano, że inwestycje w zmniejszanie zapotrzebowania na energię są często bardziej opłacalne od inwestycji w pokrywanie tego zapotrzebowania, np. nowymi mocami wytwórczymi. Ograniczając zużycie energii można ograniczać emisje gazów cieplarnianych szybciej i niższym   kosztem, stąd znaczne oszczędności energii są elementem wszystkich racjonalnych ekonomicznie scenariuszy dekarbonizacyjnych.

Zasada pierwszeństwa dla oszczędzania energii (energy efficiency first) jest też jednym z fundamentów unijnej polityki energetycznej. Jako taka będzie miała zastosowanie do wydatków z przyszłego budżetu UE: planując inwestycje finansowane ze środków UE każde państwo będzie zobowiązane najpierw sprawdzić, ile energii jest w stanie zaoszczędzić technicznie i ekonomicznie uzasadnionymi środkami, a potem zaplanować zrealizowanie tych oszczędności. Dopiero w drugiej kolejności będzie można planować wydawanie pieniędzy na nowe moce wytwórcze, sieci przesyłowe czy infrastrukturę dotyczącą paliw.

To podejście jest logiczne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że budżet UE nie jest nieograniczony, a postawienie na oszczędzanie energii pozwala osiągać cele klimatyczne szybciej i mniejszym kosztem. Unia Europejska w ubiegłym roku wyznaczyła sobie nowy cel dotyczący redukcji zapotrzebowania na energię – do 2030 r. ma ono spaść o co najmniej 32% w stosunku do prognoz. To cel ambitny, stąd nie dziwi, że Bruksela jest gotowa zainwestować w oszczędzanie energii znaczną część swojego budżetu.

Czy Polska jest na to przygotowana? Aby wykorzystać w pełni swoją krajową pulę unijnych funduszy Polska musi mieć pomysł na to, jak wydać na cele klimatyczne co najmniej 30 proc. pieniędzy z Funduszu Spójności i co najmniej 37 proc. z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, przeznaczając te środki w pierwszej kolejności na efektywność energetyczną – mówi Izabela Zygmunt z Polskiej Zielonej Sieci.

Tymczasem projekt Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK), którego ostateczną wersję Polska ma przygotować do końca roku, przewiduje skromny i, zdaniem Komisji Europejskiej, niewystarczający cel ograniczenia zapotrzebowania na energię jedynie o 23 proc. do 2030 r. Polska otrzymała od Komisji zalecenie, by do ostatecznej wersji planu wpisać dodatkowe działania, które pozwolą uzyskać większe oszczędności. Pomysły na takie dodatkowe działania muszą pojawić się jednak jeszcze wcześniej, bowiem rząd planuje ukończyć wstępne plany wydatkowania środków z przyszłego budżetu UE jeszcze przed końcem wakacji.

Wychodząc naprzeciw temu wyzwaniu, publikujemy raport (poniżej) “Efektywność energetyczna budynków w przyszłym budżecie UE”, w którym dowodzi, że Polska ma dużo większy potencjał redukcji zapotrzebowania na energię, niż wynikałoby z rządowych planów. Za największą część tego potencjału odpowiada zaś sektor budynków, który w Polsce jest dużo bardziej energochłonny niż europejska średnia.

W raporcie wskazano jakie działania należy podjąć, by móc te oszczędności zrealizować. Wskazano potrzebę zwiększenia dostępności wsparcia finansowego na termomodernizację (program Czyste Powietrze ma wciąż liczne niedociągnięcia i  skierowany jest tylko do właścicieli domów jednorodzinnych, brakuje natomiast podobnego analogicznego programu adresowanego do budynków wielorodzinnych, usługowych i użyteczności publicznej, choć te ostatnie skorzystały najwięcej na wsparciu ze środków unijnych w obecnym budżecie). Co ważne, wsparcie ze środków publicznych powinno być udzielane pod warunkiem osiągnięcia określonego, minimalnego poziomu oszczędności energii.

Równie istotne jest stworzenie mechanizmów finansowych ułatwiających prywatne inwestycje w poprawę efektywności budynków. W raporcie wspomina się o kilku rozwiązaniach, wśród których najważniejsze to rozwój formuły ESCO (ang. Energy Saving COmpany), czyli modelu, w którym wyspecjalizowana firma przeprowadza termomodernizację budynku, finansując ją z własnego kapitału, a następnie otrzymuje rozłożone w czasie wynagrodzenie pokrywane przez właściciela nieruchomości z uzyskanych oszczędności. Formuła ESCO w Polsce przyjmuje się powoli, co wynika z braku odpowiednich uregulowań, a mogłaby znacznie przyspieszyć tempo termomodernizacji zasobu mieszkaniowego.

Innym istotnym obszarem, w którym potrzebne są nowe uregulowania, są standardy energetyczne nowych budynków. Zgodnie z unijnymi przepisami, od 2021 wszystkie one powinny być budowane w tzw. standardzie niemal zeroenergetycznym. Podczas gdy większość krajów europejskich rozumie pod tym pojęciem budynki o standardzie pasywnym (zużywające mniej niż 15 kWh energii na metr kw. rocznie) i wyposażone we własne odnawialne źródła energii, Polska korzysta z furtki pozostawionej przez Unię Europejską i za budynek „niemal zeroenergetyczny” nadal uważa każdy, który rocznie zużywa nawet do 75 kWh energii na metr kw.

Opracowanie mocnego i ambitnego planu działań na rzecz efektywności energetycznej budynków pozwoliłoby zapełnić lukę po pewnych dużych kategoriach projektów, które do tej pory pochłaniały znaczną część unijnych funduszy, a w przyszłym budżecie najprawdopodobniej nie będą już mogły być finansowane, takich jak budowa infrastruktury gazowej. Dobra wiadomość jest taka, że poprawa efektywności energetycznej pozwala zmniejszyć zapotrzebowanie na gaz – według wyliczeń Komisji, każdy dodatkowy punkt procentowy oszczędności energii oznacza zapotrzebowanie na gaz mniejsze o 2,6 proc. Dodatkowym zyskiem jest zatem poprawa bezpieczeństwa energetycznego.

pdf-icon-green

Raport “Efektywność energetyczna budynków w przyszłym budżecie UE”


Drukuj Drukuj